#NatureInSeptember - podsumowanie wrześniowego wyzwania

By kamyk - października 02, 2017


Dzień dobry wszystkim! Aż ciężko mi uwierzyć, że to już kolejny miesiąc za nami - jak ten czas szybko leci. Mam wrażenie, że kilka dni temu robiłam podsumowanie sierpniowego wyzwania, a tu się okazuje, że tak naprawdę minął calutki miesiąc! Na szczęście jesień przywitała nas ładną pogodą i ciepłem, dzięki czemu możemy się cieszyć piękną, polską jesienią - przyjemnie spaceruje się wśród tych kolorowych, szeleszczących liści :) Ale! Przejdźmy do sedna dzisiejszego wpisu, a mianowicie do podsumowania wrześniowego wyzwania brush letteringowego #NatureInSeptember u TwoEasels

O co chodziło w tym wyzwaniu?

W dużym skrócie - zadaniem było, aby codziennie wykaligrafować/narysować/namalować przypisane do każdego dnia wyrażenie związane z latem i wakacjami, które wybrała Veronica z Two Easels.

Czego nauczyło mnie wrześniowe wyzwanie?

Miesiąc temu opowiadałam Wam, czego nauczyło mnie sierpniowe wyzwanie, we wrześniu większość z tych punktów się powtórzyła - z pewnością ćwiczę cierpliwość i uważność oraz umiejętność planowania - tym razem większość wyrażeń zrobiłam na szybko i "na brudno", żeby mieć jakiś pogląd na swoją wizję, a potem "na czysto" przenosiłam je do szkicownika (choć prawda jest taka, że nie obyło się bez poprawek i wyrywanych stron..). Przy okazji wrześniowego wyzwania zdałam sobie sprawę, że są wyrażenia, które kompletnie mi nie leżą, ani trochę ich nie czuję i... robię je na odczepnego, byle mieć z głowy (co pewnie widać gołym okiem). Natomiast są też takie, które od razu owocują spójnym pomysłem w głowie, który z radością realizuję. Miało to miejsce również w poprzednim miesiącu, w związku z tym dałam sobie prawo do eksperymentowania, do próbowania, ale również do popełniania błędów i "porażek". Nie będę się samobiczować, bo coś mi nie wyszło i inni mają lepiej - zdarza się. Jedno zagadnienie wyjdzie mi lepiej, drugie gorzej i nie ma w tym nic złego, w końcu wciąż się uczę - siebie, materiałów, swoich możliwości, kreatywności. Te wszystkie wyzwania to nie wyścigi, kto zrobi lepiej, ładniej, etc. Nie! To przede wszystkim ma być dobra zabawa i tak chcę to traktować :) Ponadto powoli uczę się systematyczności - takie wyzwania w jakiś sposób wymuszają na mnie codzienną porcję kreatywności - prawda jest taka, że nie zawsze się wyrabiam i czasem ma 5 wyrażeń do nadrobienia, ale to też ma swój urok. Niby takie bazgrołki, a naprawdę można się dużo nauczyć :) I Was również zachęcam do podejmowania takich wyzwań!

Podsumowanie:

Poniżej znajdziecie gif z wszystkimi 30 zagadnieniami, które stworzyłam w ciągu miesiąca. Natomiast jeśli jesteście ciekawi szczegółów, pod gifem pojawi się więcej zdjęć tych, które mnie w szczególności skradły serce :) Oglądajcie!




















I to by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie #NatureInSeptember :) Cieszy mnie to, że widzę progress - powoli do przodu!

A z Wami mam nadzieję widzieć się wkrótce! 

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze