kartka ślubna w mięcie

Dzień dobry wszystkim, po długiej, długiej przerwie!

Wreszcie udało mi się znaleźć chwilę czasu, a właściwie odrobinę chęci, na napisanie posta, z którym już chwilę zalegam. Mam nadzieję, że będzie to mały przełom i wrócę do regularnego blogowania i tworzenia, tym bardziej, że ostatnio sporo we mnie inspiracji i zapału do pracy - mam nadzieję, że ten wyż utrzyma się jak najdłużej :)

A dzisiaj chciałam Wam pokazać przeuroczą, miętową kartkę ślubną na bazie eko-papieru, który ostatnimi czasy bardzo lubię, bo świetnie komponuje się z moimi ulubionymi kolorami, w tym z miętą właśnie. Postawiłam na prostotę i delikatność, a oto, co z tego mojego kombinowania wyszło tym razem:




Jak to w kartkach ślubnych bywa, tutaj również znalazło się miejsce na grosik dla Pary Młodej:


I jeszcze szybki rzut na szczegół, mini-bukiecik w towarzystwie sznurka jutowego i koronki:


Inspiracją dla mnie stało się zaproszenie, które Pani Młoda robiła własnoręcznie, mam nadzieję, że kartka przypadła jej do gustu :) 

I to by było tyle na dziś, taki szybki powrót do świata twórczości, oby na dłużej, bo nie chciałabym znowu znikać na pół roku! Trzymajcie kciuki i do usłyszenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz