retro exploding box z ślubnymi niedźwiadkami


Hej! Ostatnio mam urwanie głowy, wiecznie non stop coś załatwiam, a potem padam na twarz dosyć wcześnie, więc i z kartkami kuleje. Postanowiłam zrobić też sobie mały urlop od kartek, żeby pozbyć się napięcia, które zaczęło towarzyszyć mi w ostatnich tygodniach, przy okazji realizacji pewnych projektów. Pomyślałam sobie, że nie po to zabrałam się za ich robienie, żeby robić je w nerwach i z niechęcią, dlatego zdecydowałam się z kilku z nich zrezygnować i wziąć sobie to na spokojnie, bo stresów to mi akurat nie brakuje - przygotowania do ślubu pełną parą, TEN DZIEŃ zbliża się wielkimi krokami! Dlatego nie zdziwcie się, jak będzie tu trochę ciszej ;)

Natomiast dzisiaj mam dla Was retro exploding boxa z uroczą parą niedźwiadków :) Zobaczcie efekty (wybaczcie za tragiczną jakość zdjęć, trafiłam beznadziejne światło i teraz wygląda to tak, jak wygląda, czyli słabo!):








I to by było tyle na dziś :) Wkrótce pokażę Wam moją pierwszą kartkę sztalugową, przy której nażarłam się tylu nerwów, że szkoda gadać:P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz