japonia zamknięta w exploding boxie


Hej! Ostatnio wspominałam Wam, że przede mną pewne wyzwania twórcze - oto jedno z nich. Od początku wiedziałam, że nie będzie to projekt należący do najłatwiejszych, ale postanowiłam podjąć wyzwanie, które rzuciła mi Oliwia. Wszak człowiek uczy się najwięcej, gdy przyjdzie mu wyjść ze swojej strefy komfortu i zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie robił. A cóż takiego miałam stworzyć? Japońskiego exploding boxa na osiemnaste urodziny! Długo namyślałam się, jak zamknąć kraj kwitnącej wiśni w pudełku 9cmx9cm. Oj długo, długo. A czasu wcale nie było za wiele, bo urodziny zbliżały się wielkimi krokami. Przeszukałam internet w poszukiwaniu inspiracji i skojarzeń z Japonią i oto, co powstało:

kartka-body na roczek Zuzi w kwiatowym pudełku


Hej :) Jak Wam minął weekend? Odpoczęliście? Pogoda raczej nas nie rozpieszczała, ale mnie osobiście sama świadomość dnia wolnego dużo dała. Nadrobiliśmy z Narzeczonym nowy sezon Gry o Tron i pobawiłam się kilkoma nowymi projektami :) Album się tworzy od podstaw, ale jak to mówią, szewc bez butów chodzi, więc idzie mi to opornie :) Natomiast nie brakuje mi kreatywnych wyzwań rzucanych przez znajomych, o których trochę bardziej wkrótce - mogę tylko obiecać, że będzie naprawdę ciekawie i różnorodnie :)

Dzisiaj mam dla Was kartkę w nietypowej formie, którą stworzyłam z okazji pierwszych urodzin Zuzi. Miałam ochotę poszaleć z innym kształtem niż dotychczas, więc zaproponowałam kartkę w formie dziecięcego body. Idealna okazja, bo z pierwsze urodziny, pomysł jak najbardziej się spodobał, więc przystąpiłam do działania z wielkim zapałem i głową pełną pomysłów. Za bazę kartki robiła mi najnowsza kolekcja UHK Gallery Celebration, która jest przepiękna i niesamowicie wdzięczna, szczególnie na takie okazje :)  Natomiast pudełko ozdobione jest Pastelowym Kapuśniaczkiem z Galerii Papieru :) Mamy dużo kwiatów, dużo różu, więc jest bardzo dziewczęco i delikatnie. Zobaczcie sami:

retro klimaty w ślubnym exploding boxie


Hej! Jak leci? Co tam u Was? U mnie jak widać cisza ostatnio, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to cisza przed burzą, a przynajmniej mam taką nadzieję :D Szykuje się kilka okazji, kiedy będzie trzeba popracować nad jakimś kartkowo-scrapbookingowym projektem, a do tego wymyśliłam sobie album na wspólne zdjęcia, które zebraliśmy z Arkiem przez te kilka lat. Fakt faktem, zrobiłam już coś na kształt albumu/life journala w segregatorze, ale trochę to sknociłam w euforii i od dłuższego czasu nie daje mi to spokoju, więc postanowiłam się zebrać i to naprawić :) Poza tym mam w planach pochwalić się moją papeterią ślubną, którą poczyniłam na własne wesele, więc mam nadzieję, że wkrótce będzie się trochę więcej działo :) 

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam exploding boxa w klimatach retro, który trafił w ręce Moniki i Rafała w dzień ich ślubu. Miała być retro kolorystyka (mam nadzieję, że mi się udało!), motyw gołębia (ze względu na Pannę Młodą i jej ksywkę), kieszonka na pieniążki i miejsce na życzenia od wręczających oraz w praniu wyszedł też pomysł na tekturkę w centrum, w postaci Pary Młodej na tandemie, która wpasowała się we wspólne zainteresowanie Młodych. Oto, co udało mi się zmajstrować:

delikatne zaproszenia komunijne


Dzisiaj mam dla Was odrobinę odmienne prace, niż te, które pokazywałam Wam dotychczas, gdyż pierwszy raz przyszło robić mi... zaproszenia na Pierwszą Komunię Świętą :) Przyznaję, że była to miła odmiana po urodzinowo-ślubno-dziecięcych kartach (choć te również uwielbiam robić, bez dwóch zdań!), niemniej jednak jest to zawsze jakieś nowe wyzwanie :) 

Przygotować miałam dwa zaproszenia dla rodziców chrzestnych, na Komunię Świętą mojej małej kuzynki Amelii. Wujek postanowił oddać pomysł na zaproszenia całkowicie w moje ręce, więc tym bardziej miałam wyzwanie :) Zdecydowałam się postawić na skromność i delikatność i oto, co powstało: