soczyście wiosenna kopertówka urodzinowa


Co tam u Was? Jak Wam mija dzień? U mnie wysyp urodzinowych kopertówek, więc przygotujcie się na sporą dawkę nowych kartek :) Cieszę się, że skusiłam się na papiery dwustronne z Galerii Papieru, bo dzięki nim wyczarowałam świetne kopertówki, na które czaiłam się od dłuższego czasu. Okazały się być bardzo wdzięcznym tematem i ciekawym pomysłem na urodzinową kartkę w trochę innej formie niż zazwyczaj. 

Co wyszło z tych moich eksperymentów? Twory różne, różniste. Dziś chcę Wam pokazać coś soczyście zielonego, pachnącego wiosną, z dodatkiem kaligrafii, bo wciąż i wciąż próbuję, tym razem ręcznie wypisując życzenia - koniec z drukowaniem gotowców! :)

urodzinowa kopertówka z kremową brzoskwinką


Kopertówek ci u mnie ostatnio dostatek, bo jestem oczarowana zarówno dwustronnymi papierami z Galerii Papieru, jak i samym wzorem kartki. No i majstruję i majstruję. Luty i marzec bez dwóch zdań sponsorują kopertówki.

A dzisiaj? Dzisiaj mam dla Was coś dziewczęcego, w kremowo-brzoskwiniowym odcieniu, z kwiatowym wnętrzem, całość bardzo delikatna i urzekająca. Nie zabrakło też ręcznie wypisanych życzeń. Sami sprawdźcie:

sówki dla moli książkowych (i nie tylko!)


Dzisiaj mam dla Was coś zupełnie z innej beczki. Nie będzie kartek, pudełek, exploding boxów. Dzisiaj będą zakładki do książek! Zaczęło się od jednej, którą na szybko zmajstrowałam w przypływie emocji i weny. Na niej miało się skończyć, ale okazało się, że w otoczeniu są jeszcze inni fani sówek, którzy również chcieliby takie posiadać, więc zmajstrowałam jeszcze kilka i tak powstała cała sówkowa rodzinka :) Miałam wielką frajdę przy robieniu tych zakładek, zrobiły mi dzień! :D

pamiątka chrztu świętego dla dziewczynki


W ostatnim czasie trafiła się kolejna okazja, by zmajstrować coś kreatywnie, a mianowicie chrzest święty narodzonej w grudniu dziewczynki. Nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała tak ważnego dnia, więc postanowiłam zrobić składaną karteczkę w formie książeczki, zamkniętą w pudełku. Wszystko oczywiście w różowościach, jak na maleńką dziewczynkę przystało :)

wreck this journal, czyli kreatywna destrukcja cz. 2



Przyszedł czas na kolejną porcję kreatywnej destrukcji ;) Pod koniec grudnia pokazywałam Wam kilka zrobionych, a raczej zniszczonych przeze mnie stron, więc dziś pokażę Wam kilka kolejnych. Fajne jest to, że wciąż jeszcze jest ich sporo do wypełnienia (bądź wyrwania i posłania w świat!), dlatego pewnie nie obędzie się bez kolejnej części, a później oczywiście pojawi się kolejny tytuł Keri Smith To nie jest książka, którym również pochwalę się na blogu :) No to lecimy:

kwiatowy ślubny exploding box z tortem


Hej! Tak jak zapowiadałam, kolejny exploding box, tym razem ślubny, a co za tym idzie, zdecydowanie delikatniejszy, kobiecy i słodki, bo z kwiatowym tortem w samym jego sercu. Szczerze przyznam, że jestem bardzo zadowolona z tego pudełka i gdy go już skończyłam, miałam taką radochę, że nawet nie możecie sobie wyobrazić :D Więcej takich projektów na przyszłość, po których rozpiera mnie duma i cieszę się jak dziecko!

A jak wygląda ten exploding box? Sami zobaczcie (przygotujcie się na sporą ilość zdjęć):