dzień dobry, witam!

Czy ten pierwszy post na blogu zawsze musi być taki ciężki do napisania? Niby wystarczy się przywitać, powiedzieć coś o sobie, kilka słów, ale mnie wciąż przychodzi to z trudem. Nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi. Ale dziś, choć przez chwilę muszę. Później w centrum uwagi będą moje kreatywne potworki, które po długich namysłach, setkach myśli za i przeciw, ciągle obecnych wątpliwościach, zdecydowałam się Wam pokazać. 

Niektórzy z Was mogą kojarzyć mnie z mojego drugiego, książkowego bloga - Kamykowa Czytelnia - który prowadzę od 2011 (swoją drogą męcząc się nad tym pierwszym powitalnym postem postanowiłam sprawdzić, co napisałam wtedy, te 3 lata wcześniej - tragedii nie było). To właśnie tam po raz pierwszy pokazałam swoje prace - świąteczne kartki i dekoracje, które zmajstrowałam. I wtedy nastąpił przełom, stwierdziłam, że drugi blog powstanie, mimo że wciąż noszę w sobie ten ludzki strach a co jak nikomu się nie spodoba? a co jak mnie wyśmieją? Etc. Bo wiecie, najbliższym może i podobają się ten moje twory, którymi zasypuję ich przy każdej możliwej okazji, ale wciąż gdzieś tam mam obawy. Żadna fałszywa skromność. Czysty strach. Moja Mamuśka może mnie chwalić i podziwiać, Narzeczony również, ale wiecie jak to jest - kochają bezwarunkowo i każdego bohomaza pochwalą :D Ale zgodnie z towarzyszącą mi zasadą a co tam, raz się żyje postanowiłam działać. 

Kim w ogóle jestem? Zwykłą dziewczyną, niezwykle pokręconą. Na imię mam Kamila, ale ludzie nazywają mnie Kamykiem. Lat mam 23 i mieszkam sobie na Śląsku. Uwielbiam czytać, uwielbiam też tworzyć - kartki, albumy, zaproszenia, różnorakie projekty DIY, cokolwiek, co pozwala mi być kreatywną.  Zawodowo jestem pracownicą wielkiej korporacji, codzienność dzielę więc na tę w języku polskim i na tę w języku angielskim. Prywatnie narzeczona, przyszła żona, szczęśliwie zakochana w A. :)

Blog książkowy wyrobił we mnie systematyczność i stał się dla mnie motywacją do czytania, regularnego pisania, rozwijania się. Bo wiecie, jak ktoś patrzy, to trudniej mieć wymówkę. Dlatego mam nadzieję, że również ten blog będzie dla mnie takim kopem w tyłek, żeby się rozwijać. Działać, uczyć się nowych rzeczy i chwalić się tym, co potrafię. A co tam, czemu nie? :) Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć w tych moich kreatywnych przygodach ;)

Przy okazji - Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! :)


2 komentarze:

  1. W takim razie czekamy na więcej, bo te świeczniki ciekawie się prezentują. :) Co do postów powitalnych... Zawsze mam z nimi problem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że zaczęłaś z nowym blogiem :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń